O Traumie Miłości - fragment arcyciekawego wykładu Franza Rupperta

Objawy powrócą jeśli będziemy próbowali się ich pozbyć. W takiej sytuacji myślimy:„Jestem nieszczęśliwa więc rozwiązaniem jest stać się szczęśliwą.” lub „Boję się więc rozwiązaniem jest przestać się bać.”

To trochę tak jak kiedy zapali się czerwona lampka w samochodzie, że coś nie pracuje prawidłowo, a my myślimy: „Jak mogę zmienić czerwoną lampkę na zieloną? Wezmę zielony mazak i zamaluję tą czerwień, albo wykręcę czerwoną żarówkę i wkręcę zieloną.” Tak właśnie traktujemy nasze objawy.

Jedynym rozwiązaniem jest odnaleźć jakie są przyczyny tych objawów. W tle objawu zawsze będzie trauma. Trauma oznacza, że doświadczyłaś czegoś w swoim życiu co było przygniatające, „za dużo”; nie mogłaś nic z tym zrobić, byłaś bezbronna; czym bardziej próbowałaś tym bardziej sytuacja stawała się groźna.

Taką centralną traumą jest trauma miłości. Jest związana z naszym dzieciństwem, wychowaniem, naszą matką i ojcem. Trauma miłości oznacza, że mieliśmy relację ze straumatyzowaną matką i ojcem. Ponieważ matka jest straumatyzowana, pozostajemy jako dzieci w relacji ze straumatyzowaną matką i doświadczamy traumy miłości.

Straumatyzowana matka wychodzi z reguły za mąż za mężczyznę, który też jest straumatyzowany. Więc zwracając się ku niemu, także tutaj nie znajdziemy pomocy, bo tutaj też wchodzimy w traumatyzującą sytuację, a trauma miłości jeszcze bardziej się pogłębia.

Tak wiele matek jest straumatyzowanych ponieważ ich matki były też straumatyzowane. Tak samo z ojcami; zostali straumatyzowani przez przemoc, wojnę, straty, traumy seksualne.

Nie ma potrzyby nikogo oskarżać, że są straumatyzowani – to nie jest kwestia złej czy dobrej matki lub ojca. Zajmujemy się faktami – a fakty są, że wiele matek i ojców jest straumatyzowanch.

Nawet już w łonie matki, możemy doświadczyć opuszczenia ponieważ matka nie mogła przekazać nam uczuć, które potrzebuje dziecko – miłość, troskę, przyjęcie. Zamiast tego doświadczamy stresu, strachów, wściekłosci, przemocy. W takiej sytuacji ciąża jest trudna, a także poród będzie trudny. Po narodzeniu, jeśli matka nie jest w kontakcie ze sobą, cały jej stres przechodzi na niemowlę. I wtedy dziecko niesie nie tylko swój stres, ale także matki.

Straumatyzowani rodzice nie mogą właściwie chronić swoich dzieci, i nie mogą także puścić je we właściwy sposób; próbują wtedy zawładnąć dziećmi z powodu ich własnych niepokojów i ich własnych potrzeb. Wynikiem tego mogą być przed i po-urodzeniowe traumy.

Franz Ruppert


Ostatnie Wpisy
Archiwum

© 2013 - 2020 Kama Korytowska

Ta strona używa cookie i innych technologii.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie,

zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.