Twoje miejsce w rodzinie istnienia


Witam Was serdecznie,

Już naprawdę wiosna … a ja stałam się "właścicielką ziemską” … tylko ... to ona przyjmuje mnie na swoje łono, nie jest moją własnością … przecieram oczy … zadziwiona … wdzięczna.

W tym duchu chcę podzielić się wierszem słynnej amerykańskiej poetki, która pisze „z niej”, jednocześnie słuchając z ciszy.

(moje wolne tłumaczenie; podkreśliłam „słynne” dwa zdania z tego wiersza; dla mężczyzn też ...)

Mary Oliver:

Dzikie Gęsi

Nie musisz być dobra.

Nie musisz przejść na klęczkach

Sto mil przez pustynie, pokutując.

Musisz tylko pozwolić miękkiemu

zwierzęciu swojego ciała

kochać to co kocha.

Powiedz mi o rozpaczy, twojej, a

ja podzielę się swoją.

W międzyczasie świat idzie dalej.

W międzyczasie słońce i przejrzyste

krople deszczu

wędrują przez krajobraz

nad prerią i głębokim

lasem,

górami i rzeką.

W międzyczasie dzikie gęsi, wysoko w

czystym błękicie nieba,

ponownie wracają do domu.

Kimkolwiek jesteś, bez względu jak

bardzo jesteś samotna,

świat ofiaruje się tobie,

wołając cię jak dzikie gęsi,

mocno i ekscytująco -

wciąż na nowo ogłaszając twoje

miejsce

w rodzinie istnienia.


Ostatnie Wpisy
Archiwum

© 2013 - 2020 Kama Korytowska

Ta strona używa cookie i innych technologii.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie,

zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.